iGulu 2.0 już dostępna! Nowa aplikacja i nowe możliwości sterowania fermentacją

Podczas targów IFA 2026 w Berlinie miała miejsce premiera nie tylko nowego iGulu F2. Razem z nim zadebiutowała zupełnie nowa aplikacja mobilna iGulu 2.0, która staje się wspólnym centrum zarządzania urządzeniami iGulu F1, F2, S1 NEO oraz S1.
I od razu ważna informacja: iGulu 2.0 nie jest aktualizacją poprzedniej aplikacji. To zupełnie nowa aplikacja, którą należy pobrać i zainstalować oddzielnie.
Nowa wersja została zaprojektowana od podstaw. Otrzymała większe i czytelniejsze grafiki, poprawiono stabilność działania, rozbudowano bazę podstawowych programów fermentacji, a przede wszystkim ujednolicono sposób projektowania własnych procesów fermentacji niezależnie od posiadanego modelu iGulu.
Dla nas najważniejsza zmiana kryje się jednak trochę głębiej.
Nowa aplikacja pozwala znacznie świadomiej projektować proces fermentacji poprzez niezależne określenie dla każdego etapu czasu, temperatury i ciśnienia.
A to oznacza, że aplikacja przestaje być jedynie „pilotem do iGulu”. Może stać się czymś znacznie ważniejszym – narzędziem do nauki fermentacji, dokumentowania własnych doświadczeń i stopniowego budowania coraz lepszych przepisów.
Skąd pobrać aplikację iGulu 2.0?
Nowa aplikacja jest dostępna zarówno dla urządzeń z systemem Android, jak i iOS.
Android – Google Play Store:
Pobierz iGulu z Google Play
iPhone/iOS – Apple App Store:
Pobierz iGulu z App Store
Przed zainstalowaniem – sprawdź wersję oprogramowania swojego urządzenia
Ponieważ iGulu 2.0 jest nową aplikacją, urządzenie musi posiadać odpowiednią wersję firmware, aby mogło się z nią prawidłowo komunikować.
Wymagane wersje oprogramowania pozwalające zainstalować iGulu 2.0 to:
- iGulu F2 – urządzenia są fabrycznie przygotowane do współpracy z nową aplikacją,
- iGulu F1 – User Equipment Version 2.9.00, MCU Version 3.5.6,
- iGulu S1 NEO – User Equipment Version 2.0.00, MCU Version 1.1.8,
- iGulu S1 – User Device Version 2.0.02.
Bardzo ważna jest również kolejność aktualizacji.
Nie należy przeskakiwać kolejnych wersji firmware. Jeżeli urządzenie ma kilka zaległych aktualizacji, instalujemy je kolejno – wersja po wersji – aż do osiągnięcia wymaganej wersji docelowej.
Jeżeli po wykonaniu aktualizacji urządzenie nie pokazuje kolejnej dostępnej wersji, w niektórych przypadkach warto je zresetować i ponownie uruchomić wyszukiwanie aktualizacji.
Należy również pamiętać, że obecne oprogramowanie nie przewiduje możliwości downgrade’u, czyli powrotu do wcześniejszej wersji po wykonaniu aktualizacji.
Tryb Master – ważny krok przed przejściem na iGulu 2.0
Wszystkie urządzenia iGulu F2 są już fabrycznie skonfigurowane do pracy w trybie Master.
W przypadku wcześniejszych modeli przed wykonaniem docelowej aktualizacji wymaganej przez iGulu 2.0 urządzenie powinno zostać zaktualizowane do trybu Master przy ostatniej wersji poprzedniego systemu:
- F1 – 2.8.5
- S1 NEO – 1.4.0
- S1 – 1.4.5
Dopiero po prawidłowym przejściu tego etapu wykonujemy kolejne aktualizacje prowadzące do wersji współpracującej z iGulu 2.0.
Co nowego znajdziemy w iGulu 2.0?
Pierwszą zmianę zauważymy od razu po uruchomieniu aplikacji. Interfejs jest czytelniejszy, grafiki większe, a poruszanie się pomiędzy poszczególnymi funkcjami bardziej intuicyjne.
Poprawiono również jeden z elementów, na który zwracali uwagę użytkownicy poprzedniej aplikacji – stabilność działania.
Rozbudowano także bibliotekę podstawowych, predefiniowanych programów fermentacji. Obecnie znajdziemy w niej między innymi:
- Lager – 2 etapy,
- Lager – 3 etapy,
- Ale – 2 etapy,
- Ale – 3 etapy,
- Cydr,
- Białe Wino,
- Miód Pitny,
- Kombucha.
To jednak tylko punkt wyjścia. Znacznie ciekawiej robi się wtedy, kiedy przestajemy korzystać wyłącznie z gotowych programów i zaczynamy projektować własne harmonogramy fermentacji.
Czas, temperatura i ciśnienie – trzy narzędzia do sterowania fermentacją
To naszym zdaniem jedna z najważniejszych zmian w nowym systemie.
Projektując własną fermentację w iGulu 2.0, dla każdego jej etapu możemy określić trzy podstawowe parametry:
Temperatura: 2–40°C
Ciśnienie: 1–22 PSI
Czas pojedynczego etapu: od 1 godziny do 30 dni
Po co aż trzy parametry?
Ponieważ każdy z nich pełni w procesie fermentacji inną funkcję.
Najprościej można powiedzieć:
CZAS mówi – kiedy.
TEMPERATURA mówi – w jakich warunkach termicznych mają pracować drożdże.
CIŚNIENIE mówi – w jakich warunkach gazowych prowadzimy fermentację i jak gospodarujemy produkowanym CO₂.
Dopiero połączenie tych trzech parametrów pozwala naprawdę świadomie zaprojektować przebieg fermentacji.
CZAS – fermentacja to proces, a nie liczba dni
Drożdże nie zachowują się tak samo przez całą fermentację.
Pierwsze godziny to przede wszystkim adaptacja do nowego środowiska i rozpoczęcie namnażania. Później następuje bardzo intensywna fermentacja, podczas której szybko spada ekstrakt i produkowane są duże ilości CO₂. W kolejnej fazie tempo pracy maleje, drożdże kończą pozostałe cukry i metabolizują część wcześniej powstałych produktów fermentacji.
Dlatego możliwość określania czasu etapu w godzinach, a nie wyłącznie pełnych dniach, daje znacznie większą precyzję.
Zamiast programu:
2 dni → 2 dni → 1 dzień
możemy stworzyć na przykład:
12 godzin → 36 godzin → 48 godzin → 24 godziny.
Trzeba jednak pamiętać, że czas jest przede wszystkim narzędziem automatyzacji.
Drożdże nie mają zegarka.
Ta sama brzeczka może fermentować nieco inaczej w zależności od szczepu i kondycji drożdży, ich ilości, ekstraktu początkowego, natlenienia czy składu surowców.
Dlatego, jeżeli dodatkowo kontrolujemy SG – Specific Gravity, otrzymujemy znacznie pełniejszą informację o rzeczywistym przebiegu fermentacji.
Dla bardziej zaawansowanych użytkowników szczególnie warto rozważyć korzystanie z hydrometru, który pozwala kontrolować zmianę gęstości brzeczki w trakcie procesu. Dzięki temu nie opieramy się wyłącznie na czasie zapisanym w harmonogramie, ale możemy sprawdzić, czy drożdże rzeczywiście fermentują w oczekiwanym tempie.
Jeżeli SG spada wolniej niż zakładaliśmy albo przez dłuższy czas pozostaje na niezmienionym poziomie, może to być sygnał, że fermentacja zwolniła lub została zakłócona. W takiej sytuacji zamiast pozwolić urządzeniu automatycznie przejść do kolejnego etapu, możemy świadomie zareagować – na przykład wydłużyć czas aktualnego etapu, zmienić temperaturę albo pozostawić drożdżom więcej czasu na dokończenie fermentacji.
Do takich pomiarów można wykorzystywać zarówno klasyczne hydrometry spławikowe, wymagające pobrania próbki, jak również bardziej zaawansowane hydrometry elektroniczne pracujące bezpośrednio w fermentującym napoju, takie jak RAPT Pill, iSpindel czy Tilt. Te drugie umożliwiają bieżące śledzenie zmian SG w czasie, dzięki czemu łatwiej zauważyć zwolnienie fermentacji, jej zatrzymanie albo moment, w którym można bezpiecznie przejść do kolejnego etapu.
W praktyce daje nam to dwa poziomy sterowania procesem: iGulu realizuje zaprogramowany harmonogram czasu, temperatury i ciśnienia, a pomiar SG pozwala sprawdzić, czy rzeczywisty przebieg fermentacji odpowiada temu, co zaplanowaliśmy.
To szczególnie ważne przy bardziej wymagających fermentacjach, gdzie warto reagować na to, co faktycznie robią drożdże, a nie wyłącznie na to, ile godzin minęło od rozpoczęcia procesu.
TEMPERATURA – sterujemy aktywnością drożdży
Temperatura jest jednym z podstawowych parametrów wpływających na metabolizm drożdży.
W odpowiednim dla danego szczepu zakresie wyższa temperatura zazwyczaj przyspiesza fermentację, ale może również zmieniać ilość produkowanych estrów, alkoholi wyższych i innych związków wpływających na smak oraz aromat gotowego piwa.
Dlatego temperatury nie powinniśmy zmieniać tylko dlatego, że rozpoczyna się kolejny etap programu.
Możemy mieć trzy następujące po sobie etapy:
20°C / 1 PSI
20°C / 3 PSI
20°C / 8 PSI
i nie ma w tym żadnej sprzeczności.
Temperatura pozostaje taka sama, ponieważ nadal odpowiada warunkom, jakie chcemy zapewnić drożdżom. Zmieniamy natomiast ciśnienie, ponieważ zmienia się cel kolejnego etapu fermentacji.
Dopiero pod koniec procesu możemy zdecydować się np. na niewielkie podniesienie temperatury, aby pomóc drożdżom dokończyć fermentację i „posprzątać” część jej produktów ubocznych.
CIŚNIENIE – nowy wymiar projektowania fermentacji
To właśnie możliwość świadomego programowania ciśnienia otwiera bardzo ciekawe możliwości.
Drożdże podczas fermentacji produkują CO₂. Jeżeli ustawimy bardzo niskie ciśnienie, np. 1 PSI, po jego przekroczeniu nadmiar produkowanego gazu będzie odprowadzany.
Dlaczego więc zaczynać fermentację od niskiego ciśnienia?
Przede wszystkim ze względu na drożdże.
Na początku zależy nam na ich prawidłowej adaptacji i namnażaniu. Nie chcemy od pierwszych godzin poddawać ich wysokiemu ciśnieniu CO₂.
Dlatego przykładowy pierwszy etap może wyglądać tak:
20°C / 1 PSI / 12 godzin.
Później, kiedy fermentacja jest już dobrze rozwinięta, możemy zacząć stopniowo zwiększać ciśnienie.
Dlaczego dwa etapy mogą mieć tę samą temperaturę, ale różne ciśnienie?
To pytanie pojawia się bardzo często podczas oglądania bardziej zaawansowanych harmonogramów.
Przykładowo:
20°C / 3 PSI / 36 godzin
a zaraz potem:
20°C / 8 PSI / 36 godzin.
Po co tworzyć kolejny etap, skoro temperatura się nie zmieniła?
Ponieważ zmienił się jego cel technologiczny.
W pierwszym etapie chcemy pozwolić drożdżom prowadzić intensywną fermentację przy stosunkowo niewielkim przeciwciśnieniu.
W kolejnym nie chcemy jeszcze zmieniać temperatury ich pracy, ale pozwalamy układowi osiągnąć wyższe ciśnienie.
To bardzo ważne: ustawienie w aplikacji 8 PSI nie oznacza automatycznie, że w tej samej sekundzie w fermentorze pojawi się 8 PSI.
Jeżeli ciśnienie budowane jest przez sam proces fermentacji, CO₂ potrzebny do jego zwiększenia muszą wyprodukować drożdże.
Dlatego moment podnoszenia ciśnienia jest niezwykle istotny. Jeżeli zrobimy to zbyt późno, kiedy fermentacja praktycznie się zakończyła, drożdże mogą już nie wytworzyć wystarczającej ilości CO₂.
Dlaczego nie ustawić od razu 12 czy 15 PSI?
Skoro zależy nam na wykorzystaniu naturalnie produkowanego CO₂, kuszące może wydawać się ustawienie wysokiego ciśnienia już od początku.
Niekoniecznie będzie to jednak najlepszym rozwiązaniem.
Ciśnienie CO₂ wpływa na fizjologię i metabolizm drożdży. Zbyt wysokie ciśnienie zastosowane zbyt wcześnie może ograniczać ich namnażanie oraz wpływać na produkcję estrów i innych związków kształtujących charakter piwa.
Dlatego profil:
1 PSI → 3 PSI → 8 PSI → 12 PSI
może mieć konkretny sens technologiczny.
Najpierw dajemy drożdżom dobre warunki do rozpoczęcia pracy, a następnie stopniowo wykorzystujemy ciśnienie jako kolejny parametr prowadzenia fermentacji.
Oczywiście nie oznacza to, że właśnie takie wartości będą odpowiednie dla każdego przepisu.
Inaczej zaprojektujemy Lagera, inaczej Ale, Hefeweizena, IPA, cydr czy fermentację prowadzoną Kveikiem.
I właśnie możliwość tworzenia takich własnych profili jest jednym z najciekawszych elementów iGulu 2.0.
Cold crash – temperatura i ciśnienie pracują razem
Także końcówka fermentacji może zostać podzielona na kilka precyzyjnie zaprogramowanych etapów.
Zamiast gwałtownego przejścia z temperatury fermentacji bezpośrednio do 2°C możemy zaplanować stopniowe chłodzenie, przykładowo:
21°C / 12 PSI
↓
15°C / 12 PSI
↓
8°C / 13 PSI
↓
2°C / 14 PSI
Wraz ze spadkiem temperatury zwiększa się rozpuszczalność CO₂ w piwie, a drożdże i inne cząstki zawieszone zaczynają intensywniej sedymentować.
Cold crash nie musi być więc wyłącznie poleceniem „schłodź do 2°C”.
Może być kolejnym świadomie zaprojektowanym elementem całego procesu.
Przykładowy harmonogram fermentacji Ale w iGulu
Jak może wyglądać taki profil w praktyce?
| Etap | Czas | Temperatura | Ciśnienie | Cel |
|---|---|---|---|---|
| Start | 12 h | 20°C | 1 PSI | adaptacja i start drożdży |
| Fermentacja intensywna | 36 h | 20°C | 3 PSI | intensywna praca drożdży |
| Fermentacja ciśnieniowa | 36 h | 20°C | 8 PSI | dalsza fermentacja przy wyższym ciśnieniu |
| Domknięcie | 24 h | 21°C | 12 PSI | końcowe odfermentowanie i dojrzewanie |
| Chłodzenie I | 12 h | 15°C | 12 PSI | rozpoczęcie chłodzenia |
| Chłodzenie II | 12 h | 8°C | 13 PSI | sedymentacja |
| Cold crash | 24–36 h | 2°C | 14 PSI | klarowanie i stabilizacja |
To przykład pokazujący zasadę działania, a nie uniwersalny przepis, który należy stosować do każdego piwa.
Dobry harmonogram powinien uwzględniać konkretny szczep drożdży, ekstrakt, skład brzeczki, oczekiwany profil sensoryczny oraz styl przygotowywanego napoju.
iGulu 2.0 jako Twój dziennik fermentacji
Jest jeszcze jedna funkcja nowej aplikacji, która na pierwszy rzut oka może wydawać się mniej spektakularna niż sterowanie temperaturą czy ciśnieniem.
Naszym zdaniem jest jednak jedną z najważniejszych dla każdego, kto chce naprawdę rozwijać swoje umiejętności fermentacji.
iGulu 2.0 pozwala znacznie dokładniej opisywać i dokumentować własne przepisy.
Możemy zapisać:
- nazwę przepisu,
- rodzaj przygotowywanego napoju,
- pełną listę składników wraz z ich ilością,
- własne notatki,
- OG,
- FG,
- ABV,
- IBU,
- SRM,
- harmonogram czasu, temperatury i ciśnienia,
- zdjęcie dokumentujące przygotowany napój.
Po co to wszystko?
Bo dobry przepis powstaje nie tylko podczas pierwszej fermentacji. Powstaje przede wszystkim podczas kolejnych.
Zrobiliśmy świetne piwo? Zapiszmy dokładnie, jak je zrobiliśmy.
Coś poszło nie tak? Tym bardziej zapiszmy parametry.
Piwo było zbyt wytrawne? Za mało aromatyczne? Drożdże wystartowały zbyt wolno? Następnym razem zmieniamy jeden parametr i porównujemy rezultat.
Bez dokumentacji po kilku miesiącach pozostaje nam najczęściej:
„Pamiętam, że było świetne… tylko jak my je właściwie zrobiliśmy?”
A to już średnio precyzyjna metoda prowadzenia eksperymentów. 🙂
Składniki + ilości + OG + FG + temperatura + ciśnienie + czas + własne uwagi + efekt końcowy tworzą historię konkretnej fermentacji.
Dzięki temu kolejna warka nie musi zaczynać się od zera.
Możemy wyciągać wnioski, poprawiać recepturę, porównywać rezultaty i krok po kroku budować własne, sprawdzone przepisy.
Gotowe programy są początkiem. Własne przepisy są kolejnym krokiem
Gotowe programy fermentacji są świetnym rozwiązaniem na początek przygody z iGulu. Wybieramy odpowiedni rodzaj napoju, uruchamiamy proces i urządzenie pilnuje parametrów.
Ale wraz ze zdobywanym doświadczeniem zaczynamy zadawać coraz więcej pytań.
Co się stanie, jeśli przez pierwsze 12 godzin pozostawię minimalne ciśnienie?
Kiedy najlepiej zacząć je zwiększać?
Czy zmiana temperatury o 1–2°C pod koniec fermentacji poprawi rezultat?
Jak zachowały się te same drożdże przy innym ekstrakcie początkowym?
Czy poprzednia warka była lepsza przy 8 czy 12 PSI?
I właśnie wtedy aplikacja zaczyna pełnić znacznie ważniejszą rolę.
iGulu 2.0 może stać się podstawą rozwoju użytkownika iGulu – od korzystania z gotowych programów, przez świadome modyfikowanie parametrów, aż po tworzenie i doskonalenie własnych receptur.
Nie chodzi przecież o to, żeby zrobić dobre piwo tylko raz.
Chodzi o to, żeby wiedzieć dlaczego wyszło dobre – i umieć zrobić je jeszcze lepiej następnym razem.
iGulu 2.0 – pobierz i zacznij budować własną bibliotekę fermentacji
Nowa aplikacja iGulu 2.0 ujednolica obsługę urządzeń F1, F2, S1 NEO i S1, rozszerza możliwości projektowania fermentacji i daje znacznie więcej miejsca na dokumentowanie własnych doświadczeń.
Dla początkujących oznacza prostszy start i dostęp do gotowych programów.
Dla bardziej zaawansowanych użytkowników – możliwość świadomego projektowania kolejnych etapów poprzez czas, temperaturę i ciśnienie.
A dla wszystkich?
Koniec z karteczkami, zdjęciami notatek i legendarnym:
„Kurczę, co ja właściwie wrzuciłem do tego kega, że wyszło takie dobre?” 🙂
Android:
iGulu 2.0 – Google Play





